Kot obsiusiał mi torbę na laptopa (leżała sobie na podłodze). Pralnia odmówiła wyprania jej ze względu na plastikowe elementy. Wyprałam w rękach, w najcieplejszej wodzie jaką ręce akceptowały. Niestety, torba dalej śmierdzi kocimi siuśkami.
W wypadku torby za 50 zł to się raczej nie opłaca cenowo, ale - w razie zalania droższych przedmiotów - jest taki preparat o nazwie Beaphar Stain Remover. Możesz go sobie obejrzeć na przykład tutaj: tiny.pl/hxl1w Ewentualnie popytaj w sklepach zoologicznych.
JBP
Jak uprać torbę na laptopa
Możesz też wypłukać (namoczyć) w wodzie z odrobiną spirytusowego roztworu mentolu. Mój kot nie przepadał za tym zapachem i omijał dużym łukiem rzeczy tak pachnące Tylko żeby nie pomyliła z walerianą :-DDDD
Ze względu na te same plastikowe elementy odpada wlanie domestosa który by skutecznie zabił zapach. Domestos nie zaszkodzi żadnym plastikowym elementom.
Jeśli kot nie jest kastrowany pozbycie sie tego zapachu może być bardzo trudne. Ciepła woda tylko nasila zapach niestety :( Ja bym wyprała w pralce i to kilka razy z duza ilością detergentu, ale w 30 stopniach.
Kot jest kastrowany, jak najbardziej. Złapał jednak okazało się zapalenie dróg moczowych :( W takim razie wsadzam torbę do pralki, dam znać czy przeżyła i czy zapach zszedł.