Zgrabione liscie - jezeli nie wywozic, palic, skladowac to co???

pyt Q

A w ogóle to gdzie Ty mieszkasz? Ja tez pod Warszawa, worki sa porzadne i kosztuja 3zl. Moge Ci kupic u siebie worki, zgrabisz i przywieziesz pod mój dom - odbiór w 1 i 3 poniedzialek miesiaca. To tak na rozruch sezonu (ew. zakonczenie) - a potem? Sasiadka druga w taczce swoje liscie pali, to nie ognisko w swietle prawa. Jakich masz sasiadów podkabluja jesli puscisz te liscie z dymem? Podkowa Lesna. Kiedys tam byl las, teraz tylko jest duzo drzew na prywatnych dzialkach ;( Duze obszary lesne mozna znalezc po drugiej stronie torow WKD.
:) Dzieki. Nie bede robil klopotu. Chyba, ze to ta sama firma i te same worki ;)
Raczej nie, mam nadzieje. pzodr Piotr

odp A

Palic w beczce, która ma porobione otwory w dolnej czesci. :) :) :) Swietny pomysl. Dzieki.
pozdr Piotr

odp A

Wykop gdzieś w zapadłym kącie działki dół i wsypuj tam liście. 30 workow rocznie - to bardzo duzo. Chyba ze po rozdrobnieniu? Liscie debowe chyba za bardzo sie do tego nie nadaja. Wlasnie sobie przypomnialem, ze eks-sasiad nigdy nie palil ani nie wywozil lisci. Przez lata stworzyl z nich metrowej wysokosci nasypy przez cala dzialke. Ciekawe, jak bardzo sie rozlozyly. pozdr Piotr

odp A

Zasadnicze pytanie:  ile tego jest? pozdr Piotr

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)