rainbow

pyt Q

szerszen pisze:
jako mniej wiecej 15 letni uzytkownik takiego odkurzacza moge tylko napisac jedno, jesli to ma byc jedyny odkurzacz w domu, bo cie po jakims czasie szlag bedzie trafial ze musisz go uzywac, niestety jak dla mnie,

Mnie z kolei zaden szlag nie trafia. Nalanie wody i wylanie szlamu do kibla nie jest bardziej uciazliwe niz zabawy z workiem. Nie ma owego zapaszku worka. Oko cieszy ten kłąb zwierzecego futra, wylewany do kibla. Walory uzytkowe - najwyzsza klasa.
Trudno samemu w nim grzebać, bo troche biorą na klej. A koszt serwisu to oddzielna bajka.
Jak juz kupisz - domokrążcy łatwo cie nie wypuszcza z łap. Przez kilka lat nawiedzali natchnieni ludzie ze scieraczkami, ze stacjami uzdatniania wody, garnkami, parowarami itp.
Są za drodzy, jego mać. Szukałbym czegos innego w tej technologii, tylko 2 razy tanszego.
pozdr serd -- A S Hyla tańsza i poręczniejsza 4 litry wody - Rainbow tylko 2 litry do małego zbiornika, duży można było dokupić. O ile pamiętam Rainbow miał kółka na stale, Hyla ma wózek z którego wyjmuje się ją w prosty sposób, w wózku są otwory na zamontowanie rur i ssawek - resztę chowasz do szafki (tak jak tradycyjny) i na wieszak. Zbiorniki Rainbow miały kopułę na zbiorniku, Hyla ma proste ścianki - łatwa do opróżnienia. Aby nie brudziły się i dla lepszego mieszania kurzu często trudno zwilżalnego wystarczy kilka kropel dowolnego płunu do mycia czy prania, lub firmowego aromatu. Miałem duzego doga, kota mam - sierści + włody ludzkie - sporo tego się zbiera - bezproblemowo. Nie umywają się do niej różne Feniksy z ilomaś poziomami ssania (i hałasu), Wodniki i takie tam z separatorem wielkości wiaderka na śledzie i małą skutecznością - separator czyli centryfuga musi miec obroty powyżej 10 000 , wtedy jest skuteczna. Nie przeszkadza hałas gdy z domu sprzatanie - chyba. że śpisz w dzień jak ja, a obok zazdrosna baba ze złości odkurza lub telewizor na full

odp A

On 19 Lut, 10:33, "Andrzej S."


szerszen pisze:
jako mniej wiecej 15 letni uzytkownik takiego odkurzacza moge tylko napisac jedno, jesli to ma byc jedyny odkurzacz w domu, bo cie po jakims czasie szlag bedzie trafial ze musisz go uzywac, niestety jak dla mnie,

Mnie z kolei zaden szlag nie trafia. Nalanie wody i wylanie szlamu do kibla nie jest bardziej uciazliwe niz zabawy z workiem. Nie ma owego zapaszku worka. Oko cieszy ten kłąb zwierzecego futra, wylewany do kibla. Walory uzytkowe - najwyzsza klasa.
Trudno samemu w nim grzebać, bo troche biorą na klej. A koszt serwisu to oddzielna bajka.
Jak juz kupisz - domokrążcy łatwo cie nie wypuszcza z łap. Przez kilka lat nawiedzali natchnieni ludzie ze scieraczkami, ze stacjami uzdatniania wody, garnkami, parowarami itp.
Są za drodzy, jego mać. Szukałbym czegos innego w tej technologii, tylko 2 razy tanszego.
pozdr serd -- A S
     Hyla tańsza i poręczniejsza 4 litry wody - Rainbow tylko 2 litry do małego zbiornika, duży można było dokupić. O ile pamiętam Rainbow miał kółka na stale, Hyla ma wózek z którego wyjmuje się ją w prosty sposób, w wózku są otwory na zamontowanie rur i ssawek - resztę chowasz do szafki (tak jak tradycyjny) i na wieszak.      Zbiorniki Rainbow miały kopułę na zbiorniku, Hyla ma proste ścianki - łatwa do opróżnienia. Aby nie brudziły się i dla lepszego mieszania kurzu często trudno zwilżalnego wystarczy kilka kropel dowolnego płunu do mycia czy prania, lub firmowego aromatu. Miałem duzego doga, kota mam - sierści + włody ludzkie - sporo tego się zbiera - bezproblemowo.      Nie umywają się do niej różne Feniksy z ilomaś poziomami ssania (i hałasu), Wodniki i takie tam z separatorem wielkości wiaderka na śledzie i małą skutecznością - separator czyli centryfuga musi miec obroty powyżej 10 000 , wtedy jest skuteczna. Nie przeszkadza hałas gdy z domu sprzatanie - chyba. że śpisz w dzień jak ja, a obok zazdrosna baba ze złości odkurza lub telewizor na full- Ukryj cytowany tekst -
- Pokaż cytowany tekst -
ZNALAZŁEM !!!
Jedną i jedyną wadę Hyli - brak odrębnego układu chłodzenia silnika.
Moj syn wziął Hylę do babki na wieś, a tam remontowano kuchnię kaflową - uzył Hyli do wyciągania z zakamarków kuchni kurzu, kawałków gliny i sadzy, gdyby to robił po trochu nic by się nie stało, ale mlody zanurzył rurę i Hyla napełnila zbiornik wszystkim i po separator, który spowolnił na tyle, że przestał separować - kurz poszedł do silnika. Kosztowało mnie to troche nerwów Uznano że silnik miał wady produkcyjne
Jedną i jedyną wadę Hyli - brak odrębnego układu chłodzenia silnika.
ALE TO TYLKO MASZYNA DOMOWA, NIE PRZEMYSŁOWA

odp A

On 18 Lut, 22:50, "Marek Dyjor" Tomasz Nowicki Zreasumujmy - Rainbow jest bardzo dobry, ale bardzo drogi i ciężki,
i kurew hałaśliwy
opłaca się go wykorzystywać do solidnego sprzątania, ale żeby np. zebrać rozsypaną łyżkę cukru, to juz nie bardzo
w sumie to w życiu bym tego szajsu nie kupił.
Quod libet, nie wyszedłeś daleko od rodzinnego domu, twoi dziadkowie zamiatali miotłą brzozową lub z żarnowca, ale panie, co to były za czasy
Panslavista
wiesz co ci powiem?
kupienie tego cuda techniki to właśnie coś jak patent na nouveau riche'a, co w poprzednim pokoleniu miał klepisko w chacie. Drugi patent to meble w stylu fałszywego ludwika i dworek z kolumienkami.
cham jesteś i tyle, ale czego oczekiwać po panslawiście. W końcu w Rosji to mają dalej trzy kije w jako wygódki.

odp A

Problem jedynie w tym, że w przypadku małych powierzchni do uprzątnięcia, np. zapiaszczony kawałek podłogi, czy kilku okruszków w kuchni dłużej trwa wymienienie wszystkich rytuałów obsługi Rainbowa, niż sprzątanie zwykłym odkurzaczem.
Przypomniałem sobie jeszcze jeden mały minus Rainbowa - jest dość głośny.
mirekm
delikatnie mówiąc :)
przebija chyba nawet wodnika i odkurzacze przemysłowe.

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)