Dnia Mon, 9 Mar +, Jan Werbiński :
Oprócz oświetlenia wnętrza pralki i zamiast obrotów opisałeś moją pralkę. Co to za cudo?
Diabeł tkwi w szczegółach ;)
A mi z pieniędzy na pralkę zostało zł po jej zakupie :-)
Lodówka do zabudowy
A mi z pieniÄdzy na pralkÄ zostaĹo zĹ po jej zakupie A jeĹli ja tyle zarabiam w trzy dni i mam fantazjÄ kupiÄ pralkÄ, ktĂłra mi siÄ podoba? Za trzy dni bÄdÄ miaĹ kolejne 6 tysi, wiÄc co bÄdÄ siÄ drobnymi szczypaĹ? W koĹcu ktoĹ musi wspieraÄ firmÄ, na ktĂłrej nawet Bosch siÄ wzoruje :â˘P
Poza tym popeĹniasz bĹÄ
d logiczny - nie zostaĹo ci 6 koĹa, bo nigdy tyle nie przeznaczyĹeĹ na pralkÄ :) GdybyĹ przeznaczyĹ, a potem kupiĹ taĹszÄ
- to tak
T.
To na koniec tego wątku pierwsze wrażenia z użytkowania:
- automatyka wagowa mierzy ilość prania i sugeruje ilość potrzebnego proszku (zależnie od wybranego programu), po włączeniu programu komputer mierzy nasiąkliwość zawartości i zależnie od niej dobiera ilość wody i czas prania - pobierana woda spłukuje drzwi i kieszeń uszczelki, wypłukując ewentualne pozostałości proszku - szuflada na proszek ma proste kształty, dzięki czemu nie ma problemu z jej czyszczeniem, również jej wnęka jest duża i gładka - można wsadzić rękę i wyczyścić (w moim starym Whirlpoolu czyszczenie pojemnika na proszek było zawsze półgodzinną walką z labiryntem pozapychanych kanalików połaczoną z przymusowym prysznicem) - pralka ma zabezpieczenie przed dziećmi oraz możliwość blokady za pomocą PIN (przydatne pewnie w jakichś kondominiach, hotelach czy akademikach) - można dokupić moduł komunikacyjny, który pozwala zalogować pralkę do sieci serwisowej producenta (poprzez sieć elektryczną) - pozwala to na aktualizację oprogramowania, automatyczną zmianę czasu i sygnalizowanie niesprawności (ale IMO dla indywidualnego usera to tylko gadżet - może przydatny w instytuacjach eksploatujących dużą ilość sprzętu).
W Usenecie Tomasz Nowicki tak oto plecie:
A rowerek napompuje?
Qra, pod wrażeniem szczególnie niezbędnej w pralce możliwości zmiany daty
To znaczy, że zakup był typowo snobistyczny. Teraz dorabiasz ideologię. :-)
Skąd wiesz? No niezupełnie. Jeszcze do dzisiaj skłonny byłbym ci przyznać rację, ale dziś miałem chwilkę i dokładnie obejrzałem sobie pralki Boscha i Siemensa (oraz sporo innych) w dużym salonie AGD w Łodzi. M. in. te Maxxy 8-kg. No i powiem tak - bez urazy, ale jakość tworzyw, spasowanie, lakier - wszystko to w Boschach jest takie po prostu zwykłe, średnia krajowa. Lepiej niż w masówce po 999,-. ale wyraźnie gorzej niż w Miele. Wyraźnie nowocześniejsze jest sterowanie - duży ekran LCD i pokrętło - ustawiasz każdy parametr oddzielnie, jasno, prosto i logicznie, masz możliwość zapamiętania czterech ulubionych zestawów. Nawet taki niby drobiazg jak obramowanie "bulaja" - w całym sklepie nie znalazłem pralki, w której byłoby metalowe. A Miele daje solidną, na oko milimetrową chromowaną blachę. Inne szczegóły też przekonują - wszystko wygląda solidniej i jest lepiej przemyślane. Może to same szczegóły i wolno uważać, że nie warto za nie tyle dopłacać. Ale fakt pozostaje faktem. Co do specyfiki bębna to się jeszcze nie wypowiem, bo wiadomo - Miele swój chwali, ale trzeba to sprawdzić w praniu - w wielu praniach
Tak się jakoś zasugerowałem twoimi wypowiedziami
T.