Użytkownik "Jan Werbiński" napisał
Może jeszcze powiedz o diecie grup krwi, Kwaśniewskiego i innych idiotyzmach?
moze i idiotyzmy, ale diety low-carb sa bardzo skuteczne.
Tylko, że chleb razowy, a zwłaszcza np pumpernikiel to są idealne pieczywa dla diety niskowęglowodanowej i diety o niskim indeksie glikemicznym. Powoli trawione utrzymują długo odpowiewni poziom glukozy we krwi. Niezbędnej dla dobrego samopoczucia i pracy mózgu.
Chleb razowy z ziarnami
Użytkownik "Jan Werbiński" napisał
Może jeszcze powiedz o diecie grup krwi, Kwaśniewskiego i innych idiotyzmach?
moze i idiotyzmy, ale diety low-carb sa bardzo skuteczne.
Tylko, że chleb razowy, a zwłaszcza np pumpernikiel to są idealne pieczywa dla diety niskowęglowodanowej i diety o niskim indeksie glikemicznym. Powoli trawione utrzymują długo odpowiewni poziom glukozy we krwi. Niezbędnej dla dobrego samopoczucia i pracy mózgu. A jak na tęsknotę?
Która receptura na chleb pszenno żytni, na zakwasie, z ziarnami jest najlepsza? Od czego zacząć?
Mam ziarna sezamu, słonecznika i dyni. :-)
Pewnego wiosennego dnia tej zimy *Jan Werbiński* tak bajdurzył/a:
Ja piekę pszenny z ziarnami - siemienie lniane, dynia, słonecznik (można dodać sezam). Pierwszy zakwas jest "dostany", ale spokojnie można sobie sobie taki zakwas wyhodować.
1 kg mąki pszennej 650-tki 1 szkl. otrąb pszennych 1 szkl. siemienia 1/2 szkl. pestek dyni 1/2 szkl. pestek słonecznika ew. 1/2 szkl. sezamu 1 łyżka soli 1 łyżka cukru 4,5 - 5 szkl. letniej wody zakwas (wcześniej wystawiony z lodówki by nabrał temp. pokojowej i "życia")
Etap 1. Wymieszać suche składniki, dodać wodę, wymieszać, dodać zakwas, wymieszać. Odstawić przykryte ściereczką na 2 h w ciepłe miejsce. Jak ciasto wyrośnie wysmarować 2 formy keksówki masłem/margaryną wysypać bułką tartą lub otrębami (ja preferuję otręby). Z ciasta chlebowego odłożyć do słoika ok 3-4 łyżek na przyszły zakwas (w słoiku po średnim majonezie ma być tego ok 1/3) i wstawić do lodówki - można przechowywać do 10 dni. Resztę ciasta przełożyć do foremek, odstawić w ciepłe miejsce, przykryć ściereczką i zapomnieć na kolejne 9 h.
Etap 2. Po odczekaniu (przespaniu) określonego czasu posmarować wierzch jajkiem / wodą / mlekiem (preferuję mleko) i wstawić do nagrzanego piekarnika (170 stC - termoobieg / 190 stC - zwykły) i piec odpowiednio 1 h do 1h 20 min. Ja z lenistwa wstawiam do nienagrzanego piekarnika i piekę ok 1,5 h.
Pierwszy etap (przygotowanie ciasta, następnie przełożenie do foremek) robię odpowiednio rano przed pracą bądź wieczorem. Piekę po przyjściu z pracy bądź rano przed wyjściem (znaczy wstawiam chleb do piekarnika jak mąż wychodzi o 5:30 i idę spać o 7 budzi mnie budzik i zapach gotowego chleba :). Piekę średnio raz w tygodniu.
Pewnego wiosennego dnia tej zimy *Jan Werbiński* tak bajdurzył/a:
Która receptura na chleb pszenno żytni, na zakwasie, z ziarnami jest najlepsza? Od czego zacząć?
Mam ziarna sezamu, słonecznika i dyni. :-)
Ja piekę pszenny z ziarnami - siemienie lniane, dynia, słonecznik (można dodać sezam). Pierwszy zakwas jest "dostany", ale spokojnie można sobie sobie taki zakwas wyhodować.
1 kg mąki pszennej 650-tki 1 szkl. otrąb pszennych 1 szkl. siemienia 1/2 szkl. pestek dyni 1/2 szkl. pestek słonecznika ew. 1/2 szkl. sezamu 1 łyżka soli 1 łyżka cukru 4,5 - 5 szkl. letniej wody zakwas (wcześniej wystawiony z lodówki by nabrał temp. pokojowej i "życia")
Etap 1. Wymieszać suche składniki, dodać wodę, wymieszać, dodać zakwas, wymieszać. Odstawić przykryte ściereczką na 2 h w ciepłe miejsce. Jak ciasto wyrośnie wysmarować 2 formy keksówki masłem/margaryną wysypać bułką tartą lub otrębami (ja preferuję otręby). Z ciasta chlebowego odłożyć do słoika ok 3-4 łyżek na przyszły zakwas (w słoiku po średnim majonezie ma być tego ok 1/3) i wstawić do lodówki - można przechowywać do 10 dni. Resztę ciasta przełożyć do foremek, odstawić w ciepłe miejsce, przykryć ściereczką i zapomnieć na kolejne 9 h.
Etap 2. Po odczekaniu (przespaniu) określonego czasu posmarować wierzch jajkiem / wodą / mlekiem (preferuję mleko) i wstawić do nagrzanego piekarnika (170 stC - termoobieg / 190 stC - zwykły) i piec odpowiednio 1 h do 1h 20 min. Ja z lenistwa wstawiam do nienagrzanego piekarnika i piekę ok 1,5 h.
Pierwszy etap (przygotowanie ciasta, następnie przełożenie do foremek) robię odpowiednio rano przed pracą bądź wieczorem. Piekę po przyjściu z pracy bądź rano przed wyjściem (znaczy wstawiam chleb do piekarnika jak mąż wychodzi o 5:30 i idę spać o 7 budzi mnie budzik i zapach gotowego chleba :). Piekę średnio raz w tygodniu.
-- Pozdrawiam, Magda *gdaMa* W zasadzie ilość dodatków na 60dag chleba nie powinna przekroczyć 5 dag. Ja stosuję jeszcze jedną - dwie łyżki majeranku