płyta indukcyjna

pyt Q

Czytam ze zdziwieniem - ja zamiast na zegarek, patrzę na stan ryżu lub makaronu, kiedy się one gotują ;-) Nigdy nie masz tak, że masz już wszystkie dosyć, nie chce Ci się tego ryżu pilnować i po prostu go gotujesz X minut z pudełka, a na pretensje DP odpowiadasz "odwal się, gotowane tyle ile napisali na pudełku"?

odp A

Dnia Sat, 17 Jan +, Ikselka :
Czytam ze zdziwieniem - ja zamiast na zegarek, patrzę na stan ryżu lub makaronu, kiedy się one gotują ;-)
Nigdy nie masz tak, że masz już wszystkie dosyć, nie chce Ci się tego ryżu pilnować i po prostu go gotujesz X minut z pudełka, a na pretensje DP odpowiadasz "odwal się, gotowane tyle ile napisali na pudełku"?
Ja mam zupełnie inaczej z racji gotowania na fajerkach głównie - zagotowuję ryż, przykrywam i wstawiam do niezbyt gorącego piekarnika - siedzi tam, póki sobie o nim nie przypomnę, a co, chromolę. Ale to dlatego, że lubimy mięciuteńki ryż :-)

odp A

Chcę kupić płytę indukcyjną. Zastanawiam się, czy mają to być 4 palniki indukcyjne czy może dwa indukcyjne i dwa zwykłe. Chodzi o garnki. Mam czadowe nie przywierające garnki z teflonem, idealne do powideł i innych tego typu rzeczy, ale niestety nie są ze stali i nie będą działały z palnikami indukcyjnymi. Nie używam ich na co dzień, ale jednak używam i chciałabym nadal. Ze względu na ograniczoną przestrzeń w kuchni nie chciałabym też kupować jakiejś dodatkowej małej płyty, żeby ich używać. Myślicie, że kuchnia 2+2 to dobre rozwiązanie?
jak gotujesz w domu obiady dla rodziny, to i 4 pola to za mało :-) więc jak chcesz indukcję, to warto 4 polową, do tych twoich czaderskich garnków, których rzadko używasz, wystarczy specjalna podkładka grzewcza, na której możesz stawiać garnki odporne na indukcję
I jeszcze jedno: wyczytałam, że płyta indukcyjna to 90% oszczędność prądu w stosunku do zwykłej płyty elektrycznej. Jakie są Wasze doświadczenia - mit to czy prawda?
tu nie chodzi o doświadczenia, ani mity czy prawdy, indukcyjne są oszczędniejsze z powodu braku strat energii na ogrzewanie płyty, spirali i czegoś tam jeszcze
-- pozdrawiam robertsabina.studioonline.pl
Po za oczywistymi stratami na podkłądce grzejnej. Oczywiście 90% to jest zwykła przesada zwana marketingiem

odp A

Dnia Sat, 17 Jan +, Akna :
Na pewno też dużym ułatwieniem są minutniki dla każdego z  pól. Nie muszę patrzeć na zegarek przy gotowaniu ryżu czy makaronu.
Czytam ze zdziwieniem - ja zamiast na zegarek, patrzę na stan ryżu lub makaronu, kiedy się one gotują ;-)
He..he, ryż (czy inne kasze najlepiej gotować starym sposobem - krótkie gotowanie i zamiast pod pierzynę wstawienie do piekarnika na podtrzymanie temperatury - aby doszły. Zwłaszcza jak chce się mieć "na sypko". Na odmianę makarony domowej roboty 10 jajek na 1kg mąki gotuje się do gotowości czyli do utraty posmaku surowizny, one będą "al dente". Oczywiście wskażnikiem przybliżającego się momentu odcedzenia jest wypłynięcie wszystkich klusek na powierzchnię wody. Wtedy jeszcze króciutki momencik gotowania i hartowanie - przelanie odcedzonego makaronu strugą zimnej wody (o ile w kranie jest dobra woda, lub zalanie woda z filtra RO. Najlepszy do gotowania jest garnek do makaronu, ale nie z dziurkowaną pokrywą (choć też przydatny - np do gotowania ziemniaków i warzyw - mozna odlać wodę trzymajac pokrywę przyciśniętą do garna w pozycji "normalnej" - nic się wie wysypie a i poparzyć dłonie trudniej. Do gotowania makaronu najlepszy jest garnek z wkładką dziurkowaną o dużej pojemności - wyjęcie jej z garnka pozostawia "kluszczankę" w garnku, można w niej ugotować następną partię makaronu.

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)