szybkowary

pyt Q


Panslavista pisze:
Nie stosować do potraw zbiegających - mleka, kasz, fasoli, grochu, żuru
itp.
No popatrz, a w moim (nie Philipiak), podobnie jak w kuchni polowej miodzio grochóweczka w pół godziny wychodzi
pozdrawiam SALAMON
Pewnie stoisz nad nim. ale gdyby tak postał dłużej

Panslavista pisze: Ale po co? Pół godziny na grochówkę wystarczy. A nawet krócej. Wrzucam półprodukty, zamykam pokrywę, zapalam gaz pod garem, idę wykonywać inne czynności. Za ok. 10-15 min wracam, strzałka na garze doszła do prawej kreski - wyłączam gaz, idę wykonywać inne czynności. Za ok. 15-25 min wracam, zdejmuję pokrywę (która w międzyczasie już się rozszczelniła), nalewam grochówkę do miski, jem, idę wykonywać inne czynności. Po ok 30-45 min gwałtownie wydobywa się ze mnie "powietrze" pod ciśnieniem - znak, że zawór bezpieczeństwa sprawny ;-)))
pozdrawiam SALAMON

odp A

On 18 Sie, 21:14, SALAMON
No popatrz, a w moim (nie Philipiak), podobnie jak w kuchni polowej miodzio grochóweczka w pół godziny wychodzi
Ugotuj raz z grochu, który ci się rozpadnie, wlej przy tym trochę za dużo wody, papka grochowa podniesie się do góry, zatka wylot bezpieczeństwa
Tylko wyjdź na czas z kuchni i zrób wcześniej zapas ściereczek, środków do mycia i ewentualnie farby do malowania ścian.
A potem usiądź w kąciku i poczytaj instrukcję - i czekaj
czeremcha pisze: A w tej instrukcji "jak byk stoi napisane" jak gotować grochówkę, fasolówkę i inne takie tam "wybuchowe i niebezpieczne".
pozdrawiam SALAMON

odp A

Panslavista pisze:

Panslavista pisze:
Nie stosować do potraw zbiegających - mleka, kasz, fasoli, grochu, żuru
itp.
No popatrz, a w moim (nie Philipiak), podobnie jak w kuchni polowej miodzio grochóweczka w pół godziny wychodzi
pozdrawiam SALAMON
Pewnie stoisz nad nim. ale gdyby tak postał dłużej

Ale po co? Pół godziny na grochówkę wystarczy. A nawet krócej. Wrzucam półprodukty, zamykam pokrywę, zapalam gaz pod garem, idę wykonywać inne czynności. Za ok. 10-15 min wracam, strzałka na garze doszła do prawej kreski - wyłączam gaz, idę wykonywać inne czynności. Za ok. 15-25 min wracam, zdejmuję pokrywę (która w międzyczasie już się rozszczelniła), nalewam grochówkę do miski, jem, idę wykonywać inne czynności. Po ok 30-45 min gwałtownie wydobywa się ze mnie "powietrze" pod ciśnieniem - znak, że zawór bezpieczeństwa sprawny ;-)))
pozdrawiam SALAMON
SALAMON :
Jak to chyba mówiono : z pustego nawet i Salomon nie "nadmucha"

odp A

A w tej instrukcji "jak byk stoi napisane" jak gotować grochówkę, fasolówkę i inne takie tam "wybuchowe i niebezpieczne". Dlategoż piszę o wlaniu za dużej ilości wody i konieczności zapoznania się z instrukcją, a nie rewelacjami z grup dyskusyjnych.
Ania

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)