Zastanawiam się nad wycięciem części uszczelek w oknie PVC. Jeśli ktoś z Was już ten temat przerabiał, prosiłbym o wskazówki. Zastanawiam się nad nast. problemami. 1. W którym miejscu okna najlepiej to zrobić, na górze, dole, a może z boku? 2. Na jakiej długości je usunąć, aby już było OK, ale nie za zimno? 3. W jednym miejscu, a może w dwu, kilku miejscach? 4. Jak to praktycznie zrobić, przeciąć w dwóch miejscach i je na tym odcinku całkowicie wyjąć? Jak to się praktycznie sprawdza? Może jednak lepiej wywalić 200 - 300 zl na nawiewnik? Pozdrawiam, jagr
Okna - wycinanie uszczelek
1. W którym miejscu okna najlepiej to zrobić, na górze, dole, a może z boku? 2. Na jakiej długości je usunąć, aby już było OK, ale nie za zimno? 3. W jednym miejscu, a może w dwu, kilku miejscach? 4. Jak to praktycznie zrobić, przeciąć w dwóch miejscach i je na tym odcinku całkowicie wyjąć? Jak to się praktycznie sprawdza? Może jednak lepiej wywalić 200 - 300 zl na nawiewnik?
na górze małą dziurkę łątwiej powiększyć niż dużą pomniejszyć. (Wszystko zależy od wielkości mieszkania i kondygnacji nad głową). jedną 10-20cm, w skrzydle nad grzejnikiem Różnie są zamontowane uszczelki Nawiewnik można zamknąć
Jak to się praktycznie sprawdza? Może jednak lepiej wywalić 200 - 300 zl na nawiewnik? Nawiewnik można zamknąć
Użytkownik "Lagoda" napisał w wiadomości
Tylko, że nawet w najtrudniejszych warunkach zimowych musi być jakiś obieg powietrza. Jakieś minimum. I o to minimum mi chodzi. Przy cieplejszych dniach można rozszczelniać. Nawiewnik, to koszt, a poza tym dodatkowy rupieć.
Jeśli ktoś z Was już ten temat przerabiał, prosiłbym o wskazówki. Zastanawiam się nad nast. problemami. 1. W którym miejscu okna najlepiej to zrobić, na górze, dole, a może z boku? 2. Na jakiej długości je usunąć, aby już było OK, ale nie za zimno? 3. W jednym miejscu, a może w dwu, kilku miejscach? 4. Jak to praktycznie zrobić, przeciąć w dwóch miejscach i je na tym odcinku całkowicie wyjąć? Jak to się praktycznie sprawdza? Może jednak lepiej wywalić 200 - 300 zl na nawiewnik?
Przerabiałem to.
Ja zrobiłem na górze. Zimne powietrze nim opadnie w kierunku parapetu przemiesza się z ciepłym. Gdybym wyciął na dole, przy parapecie byłoby stosunkowo zimno.
Usunąłem 10-15cm (zależało od kubatury pomieszczenia, przeznaczenia - kuchnia, pokój)
Zrobiłem w jednym, ale 2 uszczelki - w futrynie oraz ramie okna.
U mnie u góry wypadało łączenie, więc wyjąłem, odciąłem, koniuszek włożyłem w rame. Odcięta cześć do pudełka, gdyby trzeba było uzupełnić. Odcięty kawałek całkiem ładnie dało się włożyć z powrotem.
Po tych wszystkich operacjach z wycinaniem skończyłem na nawiewnikach Czasem chciałem bardziej rozszczelnić, niekiedy przymknąć, w wietrzne dni wiało.
Teraz można przymknąć w pokojach, zostawiać rozszczelnienie w kuchni - jest cug na drodze kuchnia/lazienka, nie wieje przez pokoje. Dodatkowo w czesci zewnetrznej nawiewnika jest klapka, ktora reguluje przeplyw gdy jest duza roznica cisnien. Dopiero czekam na 1-sza zime z nawiewnikami, ale sa u rodzicow i u nich pomogly (wilgotnosc powietrza, prawidlowa wentylacja, kierunek ciagu kominowego).
AA