Janeo pisze:
i działają j.n: "materiał jonowymienny jest drobnocząsteczkową syntetyczną żywicą. Posiada ona właściwość wymiany w otaczającej cieczy niepożądanych jonów na inne jony o tym samym ładunku. Obecne w żywicy jony sodowe Na + są wymieniane na jony Ca+, Mg+". Czyli ewidentnie zmiękczają wodę z tzw. twardości węglanowej (CaCO2, MgCO2 - o ile pamietam ze szkoły).
No tak, taki jonit zamienia Ci pył złożony z soli magnezu lub wapnia na pył złożony z soli sodu. O ile przy praniu czy zmywaniu ma to istotne znaczenie, to przy nawilżaczu nie ma *żadnego*.
Cenowo bardzo się to opłaca, kosztuje kilka razy mniej. Stosuję teraz w swoim Boneco wypełniwszy do pełna, po 1 dniu efekt pylenia nie gorszy niż przy typowym wkładzie.
Sugestia. Efekt = zamienił stryjek siekierkę na kijek.
Czy ktoś już wpadł na coś podobnego?
Pewnie wpadł, tylko co z tego, efekt żaden.
Czy ktoś się na tym zna i może potwierdzić?
Jasne. Jesteś w błędzie sądząc, że odkryłeś Amerykę. Do takiego nawilżacza potrzebny jest jonit będący *silnym* kationitem - czyli taki który wymienia jony wapnia/magnezu na jony wodorowe. W efekcie taki kationit produkuje nieco kwasu solnego i siarkowego, ale to są znikome ilości. Pewno nie większe niż te, które spotyka się w powietrzu miejskim.
-- Pozdrawiam AW Ja mówię: "Cenowo bardzo się to opłaca, kosztuje kilka razy mniej", ty mówisz "Sugestia. Efekt = zamienił stryjek siekierkę na kijek." Albo jakieś kręcenie o soli i kwasie siarkowym tylko po to, żeby stwierdzić że to śladowe, nieszkodliwe ilości (nie wspominając, że firmowe filtry też na tej zasadzie dzialają).
Jakiś niedouczony magister jesteś, albo sprzedawca filtrów do Boneco chcący wystraszyć potencjalnych zainteresowanych. Pozdr. -J
Zamiennik wkładu filtru odwapniającego - nawil
Po zastosowaniu wymieniacza, który proponujesz, nawilżacz pyli. Tylko skład tego pyłu jest troszkę inny. Nie prościej lać do nawilżacza wodę zdemineralizowaną? Od roku z hakiem używam takowej i nie mam problemów z jakimiś osadami. Mój nawilżacz (Lanaform) ma na wyposażeniu zmiękczacz do wody, ale go nawet nie rozpakowałem. Jeśli masz w pobliżu siakąś elektrownię/elektrociepłownię, bez problemu kupisz u nich wodę zdemi dosłownie za grosze. On 5 Mar, 22:25, "Adam 'Rolek' Rolbiecki" Nareszcie ktoś, co zrozumiał że o koszty chodzi głównie w tej sprawie. Nie mam elektrociepłowni, a noszenie wody nieciekawe Lekki osad po zmiękczeniu nie stanowi problemu bo "odkurza" go z powietrza tylko kineskopowy TV - wystarczy 1/dzień przetrzeć, gdzie indziej się nie osadza. To idealnie biorąc pod uwagę zwykłą wodę któą kiedyś użyłem - całe mieszkanie zapylone było. Koszt - 8% oryginalnego wkładu. Polecam. Pozdr. - J
Zapomniałem dodać żywica jonowymienna winna być z grupy jonitów tzw. "słabo-kwaśnych"! Pozdr. - J.
Janeo pisze:
To znaczy pyli, tak? Czyli twój genialny wynalazek można o kant dupy potłuc? Bo zdaje się miało nie pylić. No i nie napisałeś czego nie rozumiesz w moim poprzednim poście. Mógłbym ci udzielić darmowej lekcji, no ale po takiej wypowiedzi
Mam nadzieję, że wybaczysz mi, że nie zniżę się do twojego poziomu i nie napiszę co sądzę o twoim wykształceniu (?). Szkoda mi czasu na przekomarzanie się z tobą. Za szkolenia biorę od zł/dzień, tak że wybacz Winetou To znaczy pyli, tak? Tak, jak wszystkie FIRMOWE, fabrycznie oryginalne filtry zmiękczające wodę w nawilżaczach ultradźwiękowych - widać, że nia masz pojęcia o różnicy między wodą po takim procesie a demineralizacją. Najprawdopodobniej jesteś jakimś zwykłym handlarzem filtrów co "szkoli" sobie podobnych komowojażerów. Jak piszesz, że pył węglanowy jest po procesie odwapniania w opisanej wyżej żywicy jonowymiennej "zamieniany na pył o innym składzie" to widać, że NIE MASZ POJĘCIA co to kationity pracujące w cyklu sodowym. Weź się do pracy, kiepski handlarzyno.